A A A



Październikowe refleksje

Wersja PDF
Październikowe refleksje 2017-10-22

Za nami październikowa Konferencja ChSM. Pełna różnorodnych wydarzeń, wykładów, spotkań i duchowych przeżyć. Cała bogata paleta „barw”, którą z Bożą pomocą „tworzyliśmy”.
Październik powoli odchodzi, czy nasze „porajsko -rajskie” przeżycia również przeminą?

Bóg jest Bogiem hojnym, Bogiem pomnożenia; Stwórcą, któremu zależy na naszym dojrzewaniu
i wydawaniu dobrych owoców. Nie zmarnujmy zdobytego doświadczenia.
Bogu niech będzie Chwała!!

„Ale Pan stał przy mnie i dodawał mi sił..” - II Tym 4, 17a
 

Poniżej załączam fragment rozważania Ks. Dariusza Dawida z Zabrza - (wykorzystano za zgodą)

  Październik to piękny miesiąc. Dlaczego piękny? Ponieważ potrafi wydobyć z tego, co trudne - a trudne na przykład jest przemijanie natury,
obumieranie przyrody - niesamowite obrazy i cudowne barwy jesieni.
Wyobraźmy sobie: resztki zieleni, dominujące żółcie, czerwienie, te kolory ożywione promieniami słońca komponują krajobrazy, które wywołują oczarowanie i wdzięczność.
Mówimy: złota polska jesień! Przyroda nas zaskakuje. Czy my też potrafimy zaskoczyć…? /…/
Październik to obraz dojrzałości.
Z jednej strony zgromadzonych plonów, z drugiej zdobytego doświadczenia, wszystko po to, aby umieć posiadanymi darami właściwe dysponować.
I to dotyczy zarówno sfery materialnej, jak również intelektualnej i duchowej.

Czy potrafimy docenić i odpowiedzialnie rozwijać otrzymany kapitał.  

Wiemy, jakie dary dała jesień. A co dała Reformacja ? /…/

W XV i XVI w. Kościół dostrzegał potrzebę reform, ale czy był gotów na Reformację?
Łatwo jest powtarzać, że kościół powinien stale się reformować, ale trudno godzić się na zmianę, kiedy przywykliśmy do starego porządku i mówimy, po co cokolwiek zmieniać?
Używamy też, z odrobiną przekory takiego stwierdzenia, zawsze tak było, komu to przeszkadza?

Skoro zaskakuje nas i cieszy październikowa dojrzałość przyrody, nie tylko szlachetnymi barwami jesieni, ale także zgromadzonymi darami pól i ogrodów, zasobami spiżarni - 
czym więc zainspiruje nas chrześcijańska dojrzałość? Czy wniesie coś pozytywnego, uaktywni uśpiony potencjał, przewietrzy umysły i serca?

Dojrzałość człowieka polega na tym, że nie tylko narzeka na zastaną sytuację, nie tylko dostrzega potrzebę zmian, ale ma odwagę upomnieć się o pryncypia, czyli o sprawy zasadnicze, najważniejsze.
Jest też gotów sam się zaangażować i wnieść coś pozytywnego.

Październikowa dojrzałość w chrześcijańskim wydaniu to konstruktywne budowanie na solidnym fundamencie.
Dojrzałość chrześcijańska, rozpoznaje łaskę i życzliwość Pana Boga, kładąc nacisk na odpowiedzialne życie.

Dlatego pozostawiam pod rozwagę myśl, czy październik jest miesiącem dojrzałości i czy w ogóle dojrzałość chrześcijańska jest dla nas wyzwaniem, czy nas oczarowuje hojność Stwórcy, przekonuje do zaufania i motywuje do dorastania, dojrzewania?