A A A



„SZCZĘŚĆ BOŻE”

Wersja PDF
2017-12-03

„SZCZĘŚĆ BOŻE”

 

Jestem ze Śląska. W Rodzinie byli i są górnicy. Zawodowo sprawuję również opiekę medyczną nad „górniczą bracią”. Mam na imię Barbara („Barbórka”). Nie sposób tym wczesno grudniowym czasie, nie usłyszeć pozdrowienia  SZCZĘŚĆ BOŻE .                     

Uczestniczę w corocznych uroczystościach Barbórkowych, gdzie stale składa się górnikom życzenia - „Szczęść Boże w Waszej pracy – Szczęść Boże, aby było tyle samo zjazdów jaki i szczęśliwych wyjazdów”                                                                                                       

Muszę w razie wypadku zjeżdżać pod ziemię. Zawsze towarzyszy temu stres. Gdy wsiadam  do „szoli” (górnicza winda zjeżdżająca pod ziemię), a w ciemności świecą tylko światełka z górniczych lamp – osoby będące w tej szoli pozdrawiają się słowami „Szczęść Boże”, część uchyla kaski, część się żegna… każdy z nas zdaje sobie sprawę, że potrzebujemy wsparcia.                                                        

Podobnie już pod ziemią, niezależnie czy to osoba wyższego dozoru, czy  pracownik fizyczny, przechodząc, zawsze mówią: „Szczęść Boże”.

Bardzo sobie cenię, że to pozdrowienie funkcjonuje jeszcze w „przestrzeni publicznej”, nie tylko kościelnej.

Takiego SZCZĘŚĆ BOŻE czyli NIECH WAM BÓG BŁOGOSŁAWI; NIECH WAM BÓG DA DOBRY DZIEŃ -  życzę w każdej sytuacji zawodowej, rodzinnej, w domowym krzątaniu, przy łóżku pacjenta, podczas negocjacji NFZ- tem, w zmaganiu z własną słabością, w wychowywaniu dzieci, w opiece nad bliskimi… zawsze i wszędzie  

                                                                                                              - Barbara Szczuka